W Miesiącu Duchów nie będziemy kąpać się w morzu

Taki tytuł nosiła jedna z lekcji w podręczniku. No tak, pomyślałam – chińskie przesądy, niech ich drzwi ścisną z tym feng shui i innymi drobiazgami. Ale nie nabijajmy się z chińskich tradycji, bo u nas zabobonów i zwyczajów co niemiara…

Na przykład nie jemy mięsa w piątki (ale ryba to już nie mięso- co budzi głupawe uśmieszki buddystów. Bobrzy ogon, który porasta coś w rodzaju łuski – to także nie mięso, stąd potrawka z tych utalentowanych inżynieryjnie gryzoni – a raczej wyłącznie ich ogonów- była ważnym elementem postnej diety polskiej szlachty. Młodociany po usłyszeniu tego zaniemówił, powalony kreatywnym wegetarianizmem chrześcijan…), dzieciom na wózeczkach wiążemy czerwone kokardki w ramach ochrony przez urokiem, nie chodzimy pod drabinami, odpukujemy w niemalowane itp…

Ale – Miesiąc Duchów, czyli siódmy miesiąc księżycowy to czas szczególny w kalendarzu.

Czego zatem należy unikać w tym  okresie? Czytaj dalej

Sroki jako orędownicy miłości – historia o chińskich Walentynkach

Kiedyś dawno żyłam w przeświadczeniu, iż Walentynki to paskudny wytwór amerykańskiego imperializmu, zorganizowany po to, aby unieprzyjemnić mi i tak nadszarpnięty końcem zimy nastrój (na przykład złośliwie pustą jak nieszczęście skrzynką pocztową i mailową…).

Potem odkryłam, że na Tajwanie Walentynki obchodzi się dwukrotnie – zgodnie z japońskim zwyczajem – najpierw 14 lutego, a potem 14 marca tzw Białe Walemtynki.

 Zaś Facebook i moje wspaniałe tutorki Nico i Jocelyn przypomniały mi o tradycji chińskich Walentynek obchodzonych dokładnie 7.7, czyli siódmego dnia siódmego miesiąca księżycowego, który w tym roku przypadł właśnie dziś,13 sierpnia. Czytaj dalej

8.8 – o ojcach i prezentach

O osobliwościach tajwańskiego kalendarza i zwyczajach świątecznych wspominałam już wcześniej. Syntetycznie i w telegraficznym skrócie

- na Tajwanie używa się kalendarza solarnego (zgodnego z naszym) i lunarnego – tradycyjnego.

- część świąt obchodzona jest wedle sztywnych dat (i są to głównie święta państwowe, na przykład Święto Podwójnej Dziesiątki), pozostałe, głównie religijne (albo wywodzące się z bardzo starej chińskiej tradycji) – według kalendarza księżycowego. Jest to przyczyną dla której np Chiński Nowy Rok  wypada co rusz inaczej, i np czwarty miesiąc można czasem znaleźć w czerwcu. Czytaj dalej

Kasiorka za mną chodzi – przygody z tajwańskim bankiem w roli głównej, z pomniejszym epizodem siekiery, topora i gromów

Wyjazd na Tajwan sponsoruję sobie sama – a do takowego sponsoringu potrzebne są – pieniążki kochane, rzecz jasna.

Waluta tajwańska zowie się wielorako, całkiem adekwatnie do zróżnicowanych określeń na małe wyspiarskie państwo (więcej na ten temat TU >>KLIK<<<). Czytaj dalej

Tajwańczyku, czemu nie śpisz po nocach? – słów kilka o nightmarketach

Co to jest nighmarket?

Ano…. to taki plac targowy, otwierany po zmroku. Czyli około jakiejś 18-19 czasu tajwańskiego (Tajwan z uwagi na swoje położenie bliżej równika ma znacznie mniejszą dysproporcję pomiędzy długością doby w zimie i lecie), gdy zapada szybka zwrotnikowa noc. O godzinnym podziwianiu zachodzącego słońca można zapomnieć, rach ciach- słoneczko chowa się za horyzontem i świat mrocznieje raptownie, niczym nakryty czarną płachtą. Czytaj dalej